Strefa studenta

Minęła ledwie chwila gdy sam należałem  do braci studenckiej więc wyobraź sobie mój entuzjazm gdy znalazłem się po drugiej stronie!

No, może nie chwila a ładnych kilka lat.

No i nie tyle entuzjazm co przera..ekhm.. lekki stres. Entuzjazm też. Głównie jednak stres.

Co nas czeka? Fajnie, że pytasz – otóż spędzimy ze sobą trzy seminaria z zakresu diagnostyki laboratoryjnej nowotworów na trzecim roku  i z diagnostyki laboratoryjnej chorób nerek i chorób osi podwzgórze-przysadka-nadnercza na czwartym roku. Fascynujące, prawda?

Też tak uważam!

Co jeszcze czyha w zanadrzu? Otóż czyhają takie ciekawostki jak wejściówki (hurra! hurra!), poprawki wejściówek (bądźmy ze sobą szczerzy – z kilkoma osobami na pewno się spotkamy ponownie) oraz.. poprawki poprawek wejściówek (to tak jakby ktoś liczył na to, że nie będzie mi się chciało – będzie mi się chciało 🙂 )

Jak to będzie z wejściówkami?

Wchodzą wszyscy i piszą razem – nie martwcie się, będzie dość wersji testowych.

Pierwotnie myślałem o pytaniach opisowych ale.. kto by chciał tyle  czytać? Musiałbym też pewnie stawiać minusiki za nieczytelne pismo. Zrobię więc test jak na fizjologii – głównie pytania typu prawda/fałsz. Za prawidłową odpowiedź punkt, za błędną minus jeden punkt. Za „nie wiem” – zero punktów.

Pytań łącznie 10. Za 6 punktów ocena dostateczna – każdy kolejny punkt to pół stopnia w górę.

Fajnie,nie? Ja uwielbiam ten system!

Zdaję sobie sprawę, że żyjemy w erze social media więc z ciekawością będę się przyglądał jak to teraz wygląda podczas wejściówki.  Będę też intensywnie paczał.

Patrzył też.

Kiedyś myślałem, że jak ściągamy to jesteśmy tak super-zwinni jak ninja i w ogóle tego nie widać.

Koledzy już mający zajęcia ze studentami mówią mi zgodnie, że widać.

Bardzo widać.

A wiecie dlaczego będę na to zwracał taką uwagę? Bo słyszałem dużo dobrych opinii o nowych rocznikach studentów i mam o Was bardzo dobre zdanie już na starcie.

Czuję, że damy radę 🙂

A co Was czeka później? To oczywiste – czeka Was egzamin!

Czy na egzaminie będą pytania mojego autorstwa? Tego nie wiem – jestem zobowiązany wysłać listę proponowanych pytań jednak nie ode mnie zależy, czy zostaną użyte. (już nie czeka, z tego co wiem – przyp. red.)

Poniżej kilka uwag praktycznych.

Tak, wiem – macie ubiegłoroczne prezentacje z zajęć. Nie, nie będziemy ich używać na zajęciach – będę miał swoje. Tak, musicie umieć to, co na nich jest. Na tych ubiegłorocznych też. Tak, musicie też umieć to co w książce.

Tak, dam swoje prezentacje – nawet zawieszę na stronie.

Tak, mam mnóstwo chęci do poprawek wejściówek. Nie, nie mam na to dużo czasu i ciężko mnie „złapać”. Tak, można do mnie pisać maile (pod warunkiem, że mają formę listu a nie chatu na Facebook’u) – odpowiadam zazwyczaj w 24 godziny robocze. Nie, nie można do mnie dzwonić. Tak, wiem, że mój numer telefonu jest na połowie internetu – jak ktoś zadzwoni to będę się tylko irytował i nic się ze mną nie załatwi.

Na wejściówkach będą głównie kwestie praktyczne. Nie wiem czy kojarzycie jak młodsi i starsi koledzy mówią coś takiego

No, były na teście jakieś takie oderwane od rzeczywistości rzeczy. Wiesz jak jest, z rzadkich spraw najłatwiej test ułożyć!

No to my się zajmiemy głównie praktyką lekarską z krwi i kości w ujęciu diagnostyki laboratoryjnej. Wyobraźcie sobie, ucząc się do wejściówki, że musicie te zagadnienia wytłumaczyć 70 letniej pani Wiesławie, którą właśnie konsultujecie albo koledze Krzyśkowi z ZUT’u, który dzwoni do Was po darmową poradę.

Czy pozytywne oceny można poprawiać? Tak.

Czy nieobecności można odrabiać? Tak.

Czy wystarczy przyjść bez zapowiedzi na zajęcia innej grupy aby odrobić zajęcia? Nie.

Aby przyjść na zajęcia innej grupy należy mnie o tym uprzedzić abym przygotował odpowiednią ilość wejściówek. Liczba osób na zajęciach nie może także przekroczyć 30 – trzeba to zawczasu sprawdzić i się upewnić.

Prosto, po ludzku i praktycznie, OK?

No, to do dzieła!

Szybko, szybko! Zanim do nas dotrze, że to bez sensu!